Zaznacz stronę

Filia nr 2 : Plac pod Lipami 1

Dlaczego nikt nie uśmiechał się na pierwszych fotografiach?
23 kwietnia 2020
Główna Kluby i sekcje Plac pod Lipami 1 Dlaczego nikt nie uśmiechał się na pierwszych fotografiach?

Możemy odwiedzać parki i lasy, ale nie zmienia to faktu, że pandemia wciąż trwa i wielu z nas nie ma możliwości wychodzenia z domu, a wielu rozsądnych, wciąż do minimum ogranicza wizyty na zewnątrz. My dyżurujemy w naszym pięknym MDK-u i… wyglądamy przez wszelkie możliwe okna!

A swoją drogą… Czy wiecie, że pierwsza fotografia NA ŚWIECIE nosi tytuł „Widok z okna w Le Gras”? Została wykonana w 1826 roku przez francuskiego wizjonera Joseph’a Nicephore Niépce, który do naświetlenia nie użył kliszy (nie istniała!), ale płytki wykonanej ze stopu cyny z ołowiem, a pokrytej środkami chemicznymi. Nie brzmi to zbyt bezpiecznie, nie była to także zbyt szybka metoda: płytka była naświetlana prawdopodobnie kilka godzin!

Najstarsza fotografia 1826

[pierwsze zdjęcie „Widok z okna w Le Gras”]

I choć Niépce był pierwszy, to za ojca fotografii uważa się Louis’a Daguerre. Panowie ze sobą przez jakiś czas współpracowali jednak to właśnie Daguerre opatentował DAGEROTYPIĘ – technikę wywoływania zdjęć, która w skrócie wyglądała tak:

fotograf wkładał pokrytą jodkami srebra miedzianą płytkę do aparatu, następnie wystawiał ją na działanie jodu. W momencie, w którym płytka zostawała wystawiona na promienie słoneczne (podczas robienia zdjęcia), fotograf używał oparów rtęci, aby wywołać zdjęcie, a na końcu utrwalał wszystko roztworem solnym. Samo naświetlanie płytki trwało… kilkadziesiąt minut (teraz może to trwać 1/1000 sekundy!) Wciąż nie brzmi to też zbyt bezpiecznie, prawda?

Co ciekawe, Daguerre wyjawił szczegóły swojej metody dopiero po zapewnieniu francuskiego rządu o przyznaniu mu dożywotniej emerytury.

Widok z domu Daguerr'a

[widok z okna Daguerre’a]

Technika była skutecznie ulepszana, jednak wciąż pierwsze fotografie wiązały się z:

-bardzo długim czasem naświetlania płytek (nie było możliwe uchwycenie ruchu)
-możliwością wykonywania fotografii tylko w perfekcyjnych warunkach (słoneczna, niezmienna aura)

I tu pojawia się pytanie niczym z kryminałów Agaty Christie… Kto mógł znaleźć się na pierwszej fotografii portretowej? Pamiętajcie: mamy XIX wiek, życie uliczne buzuje, konne pojazdy, setki stóp, czerń króluje w paryskiej modzie, błotnistym drogom daleko jeszcze to schludnych chodników…

Spróbujcie przenieść się w czasie i dostrzeżcie młodego chłopaka, pucybuta, który godzinami stoi na ruchliwej ulicy (długi czas naświetlania nie przeszkodził w uchwyceniu względnie stabilnej postaci) i za symboliczną opłatą oferuje ekspresowe usługi czyszczące. To on! Pierwszy sfotografowany człowiek! I tylko on, gdyż spiesznie przemieszczający się ludzie nie mogli zostać utrwaleni na kliszy!

Zdjęcie pierwszej osoby

[pierwsze zdjęcie człowieka]

Długi czas naświetlania spędzał sen z powiek zarówno fotografom jak i fotografowanym co najmniej do 1920 roku. Ale do tego czasu… Cóż, chyba już wiecie, dlaczego wszyscy są tacy poważni na starych fotografiach! Któż by wytrzymał w uśmiechu przez 20 minut?!

I jeszcze dwie fotografie na sam koniec.

Zaledwie dwa lata po pierwszej fotografii człowieka, zrobiono pierwsze zdjęcie… księżyca! Słabej jakości zdjęcie oddaje wciąż niesamowite wrażenie, może zainspiruje Was do własnych projektów!

Pierwsze zdjęcie księżyca

[pierwsze zdjęcie księżyca]

A może byliście w Atenach? Zapewne odwiedziliście świątynię Zeusa. Zachęcamy aby porównać swoje zdjęcia z tym wykonanym w… 1842 roku!

Świątynia Zeusa - Ateny 1842

[Świątynia Zeusa, 1842]

Może sami macie stare fotografie w domu? Kilkukrotnie organizowaliśmy konkursy w Giszowcu, w których zachęcaliśmy Was do dzielenia się swoimi zbiorami. Tym razem możecie to zrobić on-line, napiszcie do nas na: wydarzenia.giszowiec@mdk.katowice.pl i podzielcie się kawałkiem swojej historii! 🙂

Skip to content